• Lifestyle

    Pierwsze koty za płoty- pierwszy wpis na blogu

    Z pomysłem prowadzenia bloga zanosiłam się chyba od liceum, a to już, że tak powiem prehistoria. Co, więc powstrzymywało mnie przez ten cały czas? No właśnie czas. Sądzilam, że nie znajdę go na tyle wystarcząjaco, aby zrobić coś fajnego. Chyba wydawało mi się, że jestem strasznie zapracowanym człowiekiem. W końcu zostałam mamą i doszłam do wniosku, że czasu to ja już nigdy nie będę miała na nic. Nawet z podrapaniem się po tyłku jest ciężko. Co więc napadło mnie żeby zacząć pisać? Lubię wyzwania? Jestem masochistką? Ktoś mnie zmusił? Nie nic z tych rzeczy 😉 Bycie mamą nauczyło mnie, że warto czasami zrobić coś tylko dla siebie. Coć co sprawi, że…