• Na żywo

    Rodzić naturalnie za wszelką cenę

    Godny poród? To dla mnie bardzo ważny temat, ponieważ sama stałam się poniekąd ofiarą tego procederu. Niby wszyscy wiedza, że powinno się przeprowadzać cesarskie cięcie w momencie kiedy kobieta nie jest w stanie sama urodzić, ale nie każdy chce to przyjąć do wiadomości. Zastanawiam się co kieruje takim lekarzem, który podejmuje decyzję o tym, aby doprowadzić kobietę do ostatku sił i dopiero w chwili zagrożenia zacząć działać? Czy Ci lekarze, pielęgniarki, położne mają odejmowane premie za przeprowadzenie cesarskiego cięcia? Co ich powstrzymuje? Czy to, że w naszym społeczeństwie panuje powszechne przekonanie, że taki poród to tylko z wygody? Jestem w stanie wiele zrozumieć, ale tego, że odmawia się NAM godnego…

  • Na żywo

    Rodzicielska porażka…

    Komentuję ten ‚news’ toszkę z opóźnieniem bo nie wiedzieć czemu dopiero wczoraj się o tym dowiedziałam. Otóż w niewielkiej miejscowości koło Gryfic rodzice wykąpali swoją 5 letnią córeczkę (zaczyna się niewinnie) we wrzątku (dacie wiarę?!). WE WRZĄTKU. Jak nie trudno się domyślić dziewczynka trafiła do szpitala z popażeniami II i III stopnia. Na szczęście nie zagraża to jej życiu. Tak naprawdę na usta ciśnie mi się jedno. To samo co Zbigniewowi Bońkowi, który skomentował to (w jego stylu) na swoim twitterze. Nic dodać nic ująć jedno wielkie K*rwa mać. Nigdy nie potrafiłam zrozumieć jak ktoś może krzywdzić dzieci. Nigdy też nie zrozumiem jak można robić to świadomie. Tak dokładnie ŚWIADOMIE.…

  • Na żywo

    Oderwana od rzeczywistości

    W gwoli wyjaśnienia: Zakładka ‚Na żywo’ będzie mi służyć do opisywania tego co się dzieje tu i teraz i wywołuje we mnie jakieś uczucia. Jakiś czas temu jedna z polskich celebrytek została po raz pierwszy Mamą i jak mniemam postanowiła chyba na tym zarobić…Coś poszło nie tak bo jej blog już nie istnieje. Przynajmniej google nie pokazuje mi tej strony. Niestety a może i stety, same wybierzcie, droga Pani postanowiła wypowiadać się publicznie na temat swoich odczuć odnośnie macierzyństwa. No i w sumie fajnie. Przecież ja i wiele blogerek Mamusiek też to robimy. Jest jednak mała (ogromna) różnica jeśli robiąc to pleciesz takie głupoty, że głowa mała. Parę dni temu…