Kwarantanna i 5 rzeczy, które poprawiały mi samopoczucie
Lifestyle

Kwarantanna i 5 rzeczy, które poprawiały mi humor

Kwarantanna i wszystkie z nią związane restykcje dotknęły każdego kogo znam. Większość osób w tym czasie skupia się na negatywach. Przez gro czasu też byłam jedną z tych osób. Ale bite sześć tygodni siedzenia w domu i nie wychodzenia nawet po zakupy sprawiło, że musiałam trochę zmienić swój tor myślenia. Inaczej dostałabym w łeb. Moja psychika zaczęła troszkę szwankować. Zamiast wszechobecnej tęczy widziałam czarne kolory. I w sumie moje problemy zaczęły robić się coraz mniejsze. Bo to, że ostatni raz widziałam swoją rodzinę w Polsce pół roku temu to nic przy tym, że inni tracą swoich bliskich na zawsze. Wciąż mam pracę a są osoby, które ją straciły, upadły wieloletnie biznesy, miejsca pracy, które utrzymywały całe rodziny. To na pewno stresujący czas dla wielu z nas.

Kwarantanna i te wszystkie z nią związane restykcje dotknęły każdego kogo znam. Zmieniły w nas coś bezpowrotnie. Na pewno nasze spojrzenie na przyszłość. Prawdopodobnie zaczniemy żyć trochę inaczej i doceniać najdrobniejsze rzeczy. Bez dwóch zdań pandemia koronowirusa zweryfikowała wiele spraw. Trochę nas to wszystko przytłoczyło, ale też pojawiło się parę rzeczy, które pozwoliło nam chociaż przez chwilę myśleć pozytywnie, sprawiło, że się uśmiechnęliśmy.

Chciałam się z Wami podzielić pięcioma rzeczami, które poprawiały mi samopoczucie w trakcie tego nadzwyczaj dziwnego czasu.

#1 Więcej czasu dla rodziny– Podobno mówi się, że rodzina zawsze jest na pierwszym miejscu. Każdy z Was pewnie sobie pomyśli ‚No pewnie!’Ale pwoeidzmy sobie szczerze czy zawsze mieliście wystarczającu czasu dla dzieci i drugiej połówki? Praca, obowiązki domowe…Ile razy zdażyło się Wam powiedzieć ‚Nie teraz Kochanie muszę ugotować obiad’, ‚Zaraz do Ciebie przyjdę tylko posprzątam w kuchni’ itp tid. Założę się, że teraz było trochę inaczej. Nic nas nie goniło, porządki mogły poczekać, przecież na drugi dzień nie szło się do pracy. Jeśli chodzi o mnie to starałam się wykorzystać każdą chwilę, ponieważ wiem, że wkrótce to się zmieni i zaraz znowu wszyscy będziemy wiecznie zapracowani i będziemy marzyć o tym żeby znowu troszeczkę zwolnić.

#2 16hotchallenge- Serio przy niektórych rymach można było boki zrywać. Są też takie, które przejdą do historii, takie o których każdy rozmawiał. Nikt nie powinien być zaskoczony kiedy wspomnę o ‚walczę z ostrym cieniem mgły’ tylko autor wie co miał na myśli. Albo teledysk Korwin-Mikke. Niektóre były naprawdę cieńkie, ale też znalazły się takie, które mnie zadziwiły. Np chłopacy z ‚Sfilmowani’ jak dla mnie dali radę. Fajnie, że Taco i Quebo wymyślili ten challenge i to w szczytnym celu. Nie jestem zaskoczona, że Polacy potrafili się tak fajnie zsolidaryzować w zbiórce pieniędzy na pomoc szpitalom i naszej służbie zdrowia. W końcu co roku w trakcie trwania Orkiestry Świątecznej Pomocy pokazujemy, że potrafimy.

 #3 Oszczędzone pieniądze– Tak proszę Państwa może wyda Wam się to dziwne, ale udało nam się nie wydawać pieniędzy na pierdoły. Zakupy robimy raz na dwa tygodnie i to nie osobiście w sklepie a przez Internet. Dzięki zakupom online kupujemy tylko to co potrzebujemy. A tak chodząc zawsze do sklepu nawet jak mieliśmy listę rzeczy, które trzeba kupić to cokolwiek z napisem sale działało na człowieka ogłupiająco. Po prostu lądowały do wózka rzeczy, których nie potrzebowaliśmy i najgorsze jest to, że to wcale nie nasze dziecko łapało za produkty tylko mamusia i tatuś.

#4 TikTok– Nie nie założyłam sobie tam konta i nie nie robię z siebie błazna. Oczywiście nie chcę nikogo obrażać, ale niektóre filmiki naprawdę pozostawiają wiele do życzenia. No, ale skupiać się mamy na pozytywach. Ile razy się zaśmiałam przeglądając tą odmóżdżającą aplikację wiem tylko ja. Są tam też takie filmiki, które zmuszają Cię do robienie cokilkusekundowego tzw facepalma co też jest jakiegoś rodzaju rozrywką. Wiesz wtedy, że Twoje życie idzie jednak w dobrym kierunku i zawsze mogło być gorzej a to naprawdę duży pozytyw ;P

#5 DIY i tworzenie czegoś z niczego- Nie wiedziałam, że może mi to dać tyle radości zwłaszcza, że większość żeczy robimy z młodym i dla niego. Wiadomo, że 4latek może być troszkę irytujący przy takich pracach, ale dawał radę i mimo, że czasami było nerwowo to powstało bardzo dużo fajnych projektów. Na pewno większością będę chiała się z Wami podzielić, może kogoś zainspirujemy np naszą krainą dinozaurów zrobioną metodą paper mache. Wcześniej też już pisałam o kredzie, którą udało nam się zrobić domową metodą. Kwarantanna sprawiła, że nasze zwoje mózgowe pracowały na wzmożomnych obrotach 😉

Przyznam się, że cała ta kwarantanna mocno dała mi w kość. Zwłaszcza, że nie można było się z nikim spotykać, praktycznie wychodzenie z domu było zakazane. Człowiek bał się własnego cienia. Ale jak to mówią ‚Zawsze patrz na pozytywną stronę życia’. Mam nadzieję, że i u Was były/są takie rzeczy, które poprawiają Wam samopoczucie.

 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *