O mnie

OK coś czuję w kościach, że to będzie najtrudniejsza strona do wypełnienia. Jakkolwiek by to nie zabrzmiało to należę do tych osób, które mają problem z mówieniem o sobie. Narawdę tego nie lubię. Jeśli na jakimś spotkaniu, kursie czy szkoleniu trzeba było powiedzieć parś słów o sobie to najglośniejszy jęk zawodu można było usłyszeć z moich ust. No, ale jak mus to mus.
Mam na imię Kasia i razem ze swoim synkiem zwanym Dziubaskiem, Kluseczką, Komandorkiem (i to pewnie i tak nie wszystkie jego przezwiska) oraz Mężem-Panem Wiem Wszystko Lepiej mieszkamy w małym miasteczku na Wschodzie Anglii. Tak niestety, ale żyjemy na emigracji. Mamy nadzieję, że nie potrwa to długo i za trzy lata będziemy mogli wrocić do naszebo własnego domu. Dlaczego? Bo chcemy wychować naszego syna w gronie najbliższych nam osób.

Dlaczego blog?
A dlaczego nie? Jakiś czas temu a dokładnie pół roku temu zaczęłam pisać bloga w języku angielskim. Stwierdziłam jednak, że brakuje mi kontaktu z osobami z naszego kraju. Mam nadzieję zgromadzić tutaj liczną i przyjazną społeczność, która pozwoli mi poczuć się jak w domu.

Co na blogu?
Na pewno nie znajdziesz tutaj wyidealizowanego świata. Nawet nie mam ochoty udawać, że jestem wielozadaniowym robotem i potrafię w tym samym czasie ugotować obiad, posprzątać cały dom, zająć się dzieckiem i mieć jeszcze czas na zdjęcie z kawą w łóżku. Nie, tego tutaj nie znajdziesz i jeśli wolisz przekoloryzowane historie, które z prawdą nie mają nic wspólnego to wiesz co robić (a jeśli nie to spieszę z podpowiedzią: tam u góry jest taki krzyżyk służący do zamykania stron). Natomiast jeśli chcesz towarzyszyć mi w tej przygodzie zwanej macierzyństwem i dzielić moje smutki, radości, niepowodzenia i sukcesy to mamy szansę się polubić i to bardzo.
Nie będzie to jednak tylko stricte parentingowy blog. Z racji tego, że kochamy podróże znajdzie się też coś i na ten temat. Będę dzielić z Wami moje pasje, ulubione ksiazki czy filmy. Pokażę Wam też, że można przygotować smaczne dania, które nie zawieraja mleka krowiego i glutenu (nietolerancja!). Postaram się, aby każdy znalazł tutaj coś ciekawego dla siebie.

Mam nadzieję, że pozostaniecie ze mną na dłużej, a moj blog trafi do waszych ulubionych zakładek.
Miłego czytania!