Author Archive for: troskliwa

troskliwa

About troskliwa

    Kreatywne ‚zabawki’ z Aliexpress

    Kreatywne ‚zabawki’ z Aliexpress

    Co i czy w ogóle warto kupować swoim dzieciom z Aliexpress? 

    Dzisiaj będzie o zabawkach, które są tanie jak barszcz i z pewnością zajmą maluchowi ‚trochę’ czasu. Póki co jeszcze nie kupowałam na Aliexpress tpowych zabawek dla dzieci. Raczej poszłam w klimaty kreatywne. Takie, które pozwolą mojemy dziecku czgoś się nauczyć i przy okazji zabawa nimi sprawi mu radość i nie małą frajdę.

    Magnesy

    I to nie byle jakie bo drewniane. Są dosyć małe więc nie polecam dla małych dzieciaczków, które wkładaja wszystko do buzi (dlatego nasz synek jeszcze sam się nimi nie bawi- zawsze w obecności dorosłego). Magnesy są w kształcie domku, rybek, księżyca, żabki czy drzewka i jest ich sztuk 48. Dostalismy 6 paczuszek po 8 magnesów. Sprawdzaliśmy je na lodówce i tablicy magnetycznej, gdzie sprawdzają się idealnie. Mały już wie jak wygląda domek 🙂 Jeszcze nie chce pojąć, że ślimak to ślimak a biedronka to biedronka, ale dojdziemy do tego;) Magnesy są kolorowe, wytrzymałe i jak na chińskie standardy niczego im nie brakuje. Generalnie nie mam się do czego przyczepić.

    A tak sie prezentują na tablicy
    Magnesy dla dzieci

    Tutaj macie linka, z którego korzystałam 🙂 Magnesy Obecna cena w dolarach to 2.23$ czyli w przeliczeniu na złotówki daje nam to około 8 zł.

    Puzzle piankowe

    Następne w kolejce do nauki są cyferki i literki. Dlatego padł wybór na puzzle piankowe. W paczce otrzymaliśmy 36 puzzli. Nie sa one duże, ale w sam raz do zabawy i można z nich złożyć wieżyczke czy też kostkę. Fajnie sprawdzają się w wannie- testowaliśmy. Jeden minus: czuć, że lecialy z Chin. Po czym po zapachu, którego pozbywaliśmy się w kąpieli mydlanej przez około 2 dni. Zdjęcia mogą mylić co od razu zaznaczam. Puzzle nie są duże. Dziecko nie będzie mogło po ich złożeniu bawić się na nich itp. Jednakże za 99 centów (ok. 3.60 zł) warto się nad nimi zastanowić.

    Painkowe puzzle dla dzieci

    Tak wyglądają w pudełku (jak widać nie są wielkie)
    Puzzle piankowe dla dzieci

    A tak po złożeniu w kosteczkę

    Podaję link Puzzle

    Pacynki

    Przyznam się, że nie miałam pojęcia, że mała pacynka zakładana na palec może sprawić dziecku tyle radości. W paczce dostaliśmy 6 pacynek składających się na rodzinę Babcia, Dziadek, Mama, Tata, Syn i Córka. Nazwaliśmy je już swoimi imionami i nasz synek ma ogromną radochę zakładając je na swoje paluszki. Wedlug mnie są dobrze wykonane i mają fajne pluszowe buźki i rączki a ciuszki są materiałowe. Cena takiego zestawu to jedyne 1.31$ czyli ok. 4.76 zł. Czy jest coś co mogłoby Was bardziej zachęcić do kupna?:) Nie sądzę.

    Cała rodzinka:)

    Jak na dłoni 😉

    A tu na paluszku

    Link do  Pacynki

    W kolejnym tygodniu postaram się podrzućić Wam pomysły na gadżety do pokoju dziecięcego. Oczywiście z Aliexpress i w obiecujących cenach:)

    O kolczykach w uszach niemowlęcia słów parę

    O kolczykach w uszach niemowlęcia słów parę

    Wiem, że każdy ma prawo do swojej opinii, do swojego zdania i decydowania o swoim dziecku, ale nigdy nie zrozumiem Matek, które skazują swoje dziecko na cierpienie tylko dla własnego widzimisię. No bo jak inaczej mam rozumieć chęć przekłucia uczu swojej kilku misięcznej kruszynce? Przecież ona sama się o to nie prosi. Ba ona nawet nie wie, że coś takiego jak kolczyk istnieje. I wiesz co? Jej jest z tym dobrze. Chciałabym żeby chociaż jedna Mama zadała sobie cytując klasyka ‚jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie’ po jaki kij to robisz? Po to żeby Twoje dziecko lepiej wyglądało? Naprawdę myślisz, że niemowlaki potrzebują czegoś żeby ślicznie wyglądać? Chcesz żeby inni się zachwycali Twoim dzieckiem? Proszę niech któraś mi powie, że robi to dla swojego dziecko a spróbuję sobie to jakoś wytłumaczyć.

    Po prostu szlag mnie trafia, że coś takieog jest praktykowane. Kiedy byłam małym dzieckiem to moja Mama nie zaprzątała sobie głowy takim duperelem. Jak podrosłam to sama zdecydowałam kiedy i jak chcę sobie przekłuć uszy. Do tego mogłam wybrać sobie sama kolczyki i zrobiłam to ze swoimi najlepszymi koleżankami. Tak dziękuję Ci Mamo, że pozwoliłaś mi zadecydować o swoim ciele. O tym co chce a czego nie chce na nim mieć. Dzięki Tobie dowiedziałam się co to znaczy odpowiedzialność za swoje wybory. Bolało jak cholera, ale przynajmniej wiedziałam dlaczego cierpie i że sama się na to skazałam.

    Po obejrzeniu jednego z filmików, który ostatnio kulał po Internecie to mnie jeszcze bardziej szlag trafił.

    Spójrzcie na strach w oczach tej maleńkiej. Aż się serce kraja. A Matka? Zadowolona, uśmiechnięta wpycha smoczek do buźki dziecka, aby przestało płakać. Nawet nie ma szans się wypłakać. Dać Matce do zrozumienia, że odczuła ogromny ból. Jedyne co mogę wyczytać z jej bużki to cierpienie, dezorientacja, strach. Naprwdę chcesz żeby Twoje dziecko czuło się tak samo? Nieważne, że to potra 10 sekund, minutę czy dwie. Wiedz, że dziecko będzie cierpiało tylko dlatego, że to Twój kaprys. Tak, tak tylko i wyłącznie kaprys. Oglądając inny filmik załamałam ręce… Komentarz Mamusi na płacz dziecka ‚Ale wyglądasz tak słodko teraz. Zapomnij o bólu, Twoja prezencja jest ważniejsza’. Oglądałam to chyba z 10 razy żeby upewnić się, że usłyszałam to co usłyszałam. Po prostu najlepszą reakcją chyba będzie brak komentarza.

    Czy jakakolwiek Mama wzięła pod uwagę fakt, że mogą pojawić się jakieś komplikacje? Co jeśli dziecko będzie się łapało za ucho? Może będzie odczuwać dyskomfort? Przecież to rana, która może swędzieć. Czasami to denerwuje dorosłą osobę a co dopiero takie maleństwo.

    Wyobraź sobie taką sytuację: Jestem kilkuletnim dzieckiem i kocham Kucyki Ponny. ‚Mamo chcę żebyś wytatuowała sobie kucyka ponny na policzku bo będziesz słodziaśnie wyglądać. Nie interesuje mnie to, że Ty tego nie chcesz. Będzie bolało? I co z tego masz wyglądać dla mnie słodziaśnie i tyle! Idziemy do salonu! Koniec kropka’. Fajnie? No pewnie, że nie, ale ja nie widzę żadnej różnicy między tym a przekłuwaniem niemowlakowi uszu.

    Proszę Cię jeśli przeczytasz ten tekst a masz zamiar przekłuć uszy swojemu maleństwu zastanów się czy warto. Zastanów się też co Tobą kieruje. Uświadom sobie, że takie małe dziecko nie potrzebuje żadnych upiększaczy.

    Co i gdzie warto kupić?- Promocje #2

    Co i gdzie warto kupić?- Promocje #2

    No kochane Mamuśki przyszedł czas na kolejną porcję świeżych promoci z polskich supermarketów i dużych sieci drogeryjnych. W tym tygodniu nie ma ich póki co dużo, ale warto zerknąć opłaca się kupic w większych ilościach. Tym razem najlepsze promocje znajdziecie w drogerii Super-pharm i Carrefour’ze.

    Super-pharm

    W drogerii mamy dużo ciekawych promocji na artykuły niemowlęce. Do wyboru są kosmetyki, chusteczki nawilżające, obiadki, deserki, mleka modyfikowane, pieluszki oraz maty do przewijania. Wszystkie promocje trwają od 13.07.2017 do 26.07.2017 lub do wyczerpania zapasów.

     

    Carrefour

    W tym sklepie, podobnie jak w Super-pharm, w atrakcyjnych cenach znajdziecie obiadki dla maluszków, kaszki i standardowo pieluszki. Promocja trwa od 12.07.2017 do 24.07.2017 lub do wyczerpania zapasów.

    Mam nadzieję, że przydają Wam się te wpisy promocyjne i dzięki temu udaje się Wam zaoszczędzić trochę monet 🙂 Piszcie też jakie sklepy interesują Was najbardziej.

    Szybki i prosty przepis na lody dla najmłodszych

    Szybki i prosty przepis na lody dla najmłodszych

    Z czym kojarzy Wam się lato? Bo mi między innymi z lodami. Chyba nie ma innej pory roku w trakcie, której pochłaniałabym je kilogramami:D Po prostu lody to najlepszy sposób na chwilowe ochłodzenie a poza tym są tak dobre, że ciężko się im oprzeć.

    A jak ulżyć najmłodszym w trakcie doskwierających upałów? Oczywiście serwując im… lody! Ale nie byle jakie tylko robione przez nas w domu z naturalnych składników. Takie, które możesz podać nawet najmłodszym pociechom. Pomagają one nie tylko na ‚zbicie temperatury’, ale też i na ząbkowanie.

    Co przygotować?

    • banany
    • jogurt
    • czekoladę gorzką (minimum 70%)
    • patyczki do lodów
    • i wedle uznania posypkę

    Wykonanie

    Żadnej filozofii tutaj nie ma. Przygotowanie tych lodów to przysłowiowa bułka z masłem. Wystarczy pokroić banany na 3/4 długości patyczka tak aby można było jeszcze swobodnie go trzymać w dłoni. Nadziewamy kawałki bananów na patyczki

    Następnie moczymy w jogurcie i czekoladzie (do czekolady użyłam pędzelka).

    Tak przygotowane banany wkladamy do zamrażalnika na ok 3h. I lody gotowe!

    A radość dziecka bezcenna.

    Może macie też jakieś łatwe przepisy, szybkie do wykoanania? Jeśli tak to podzielcie się. Chętnie wypróbuję coś nowego:)

    Co i gdzie warto kupić- czyli nasze ulubione promocje

    Co i gdzie warto kupić- czyli nasze ulubione promocje

    Artykuły niemowlęce nie należą do najtańszych. Dlatego wiem jak ważne jest śledzenie promocji, aby kupić coś po okazyjnej cenie. Dobrze by było mieć gdzieś czarno na białym napisane co i gdzie warto kupić. Jeszcze lepiej jakby wszystkie promocje były zebrane w jednym miejscu. I tu z pomocą przychodzę ja 🙂 Postanowiłam raz na tydzien zbierać z Internetów, gazetek itp ciekawe (według mnie) promocje w polskich supermarketach i drogeriach. Przeważnie będę węszyć za pieluchami, chusteczkami i jedzonkiem. Nie czarujmy się, ale sa to produkty, które kupujemy kartonami:D

    Dzisiaj zapoznam Was z promocjami z Auchan’a, Stokrotki, Piotra i Pała, Lidla czy Biedronki.

    Piotr i Paweł

    Promocja jest ważna od 01.07.2017 do 31.08.2017 lub do wyczerpania zapasów. Cena obowiązuje z kartą Cena obowiązuje z kartą Po2jamy Rabaty. Szczegóły i regulamin mozna sprawdzić na www.podwajamyrabaty.pl Warto założyć sobie taką kartę i kupować o połowę taniej (50% rabatu).

    Promocja chusteczek Kindii

    Jak wyżej cena obowiązuje z kartą Po2jamy Rabaty. Oferta ważna od 01.07.2017 do 31.08.2017
    lub do wyczerpania zapasów.

    Promocja na mleko Enfamil

    Krótki filmik wyjaśniający na czym polega promocja Po2jamy rabaty 😉

    Stokrotka

    Pieluchy Pampers Premium Care za 39.99 zł. Oferta ważna od 29.06.2017 do 19.07.2017
    lub do wyczerpania zapasów.

    Pieluchy pampers w promocji Stokrotka

    Promocja jest ważna od 06.07.2017 do 12.07.2017 lub do wyczerpania zapasów. W paczce znajduje się 6 opakowań chusteczek po 64 szt.

    Chusteczki Pampers promocja

    Auchan

    Te same chusteczki co w Stokrotce, ale o 2 zł tańsze! Więc jeśli w Waszym mieście są obydwa markety warto podejść do Auchan’a 🙂 Oferta jest ważna od 06.07.2017 do 12.07.2017 lub do wyczerpania zapasów.

    Chusteczki PAmpers w promocji

    Mleko modyfikowane Bebiko (tylko wybrane rodzaje) i oferta jest ważna od 06.07.2017 do 12.07.2017
    lub do wyczerpania zapasów.

    Promocja mleka bebiko

    Coś dla małych głodomorków! Deserki Gerbera w promocyjnej cenie 2.35 zł. Ta promocja jest ważna od 06.07.2017 do 12.07.2017 lub do wyczerpania zapasów.

    Deser Gerber w promocji

    Kaufland

    Pieluchomajtki firmy Pampers taniej o 22%. Oferta jest ważna od 06.07.2017 do 12.07.2017 lub do wyczerpania zapasów.

    Pieluchomajtki PAmpers w promocji

    Lidl

    Karton pieluszków dla noworodków. Jeśli znacie jakąś Mamę, która ma kilkutygodniowe dziecko albo dopiero się spodziewa maluszka to warto jej podesłać tą promocję! Oferta będzie ważna tylko przez dwa dni od 10.07.2017 do 12.07.2017 (lub do wyczerpania zapasów).

    Pieluchy Pampers w lidlu

    Coś dla Mam, które karmią swoje maluchy Mlekiem Hipp Combiotik. Cena w Lidl’u to 64.99 zł za mleko i chusteczki. Oferta , tak jak w przypadku pieluszek, ważna przez dwa dni od 10.07.2017 do 12.07.2017 (lub do wyczerpania zapasów).

    Mleko hipp w promocji

    Biedronka

    Tutaj rownież mleko w promocji, ale tym razem Nan Optipro plus (2 i 3). Oferta ważna od 03.07.2017 do 09.07.2017 lub do wyczerpania zapasów.

     

    P.S Jeśli bedziecie zainteresowane cotygodniowymi promocjami to postaram się rozszerzyć je o ciuszki, kosmetyki i inne artykuły dla naszych maluszków.

    Łap okazje na Aliexpress- czyli jak kupować i nie żałować

    Łap okazje na Aliexpress- czyli jak kupować i nie żałować

    Skusiłam się w końcu i ja na zakupy z Aliexpress. I przyznam się, że mam ich już troszkę na swoim koncie. Czy jestem z nich zadowolona? Owszem. Może nie ze wszystkich, ale z większości tak. Pewnie dalej będę z wypiekami na twarzy szukać coraz to ciekawszych okazji. Ale zacznijmy od początku bo może nie każdy wie czym właściwie jest Aliexpress.

    Chińskie Allegro?

    Właściwie tak można to skrótowo opisać. Z tą różnicą, że towar z Aliexpress wysyłany jest niemalże w każde miejsce na świecie. Co to oznacza? Tyle, że ja będąc w UK mogę zrobić takie same zakupy jak Ty będąc PL. Aczkolwiek za nasze zakupy musimy zapłacić w innej walucie (sprawdzałam i nie ma opcji wyboru złotówek). Podstawową walutą na Alieexpress jest amerykański dolar. Nie musisz się też martwić tym, że zamiast polskich znaków zobaczysz chińskie krzaczki. Aliexpress może się pochwalić, w większości, przyzwoitymi tłumaczeniami. No i istnieje jedna wielka różnica. NA swoje zakupy możesz czekać nawet calutki miesiąc albo i dłużej.

    Skąd tak niskie ceny?

    Przeglądając Aliexpress na pewno zwrócisz uwagę na naprawdę niskie ceny. Jak można to wyjaśnić? Istnieją dwie moliwości. Pierwsza to taka, że kupujesz prosto od producenta. Również koszt produkcji jest dużo tańszy w Chinach niż w innych krajach. Druga, mniej optymistyczna, trafiłeś na podróbki albo ktoś chce Cię oszukać.

    Jak kupować na Aliexpress?

    Jak więc kupować, aby nie stać się ofiarą oszusta?

    1. Zanim złożysz zamówienie zawsze sprawdzaj recenzje i prawdziwe zdjęcia, które są do nich dodawane
    2. Dołącz do grup na Facebook’u. Sama należę do paru i zawsze sprawdzam linki podawane przez osoby, które już coś kupiły. Dzięki temu mam pewność, że towar zostanie dostarczony również i do mnie. A poza tym mogę przyjrzeć się zdjeciom i przczytać rzetelną recenzję.
    3. Sprawdź na innych stronach ceny towaru jaki chcesz kupić. Upewnisz się czy cena z Aliexpress nie jest za niska. Jeśli jest to raczej omijaj aukcję szerokim łukiem.
    4. Upewnij się czy nie zapłacisz cła za swoje zakupy. Zakupy do 150 euro są zwolnione z cła. A co z podatkiem VAT? Jeśli robisz zakupy za mniej niż 45 euro możesz raczej spać spokojnie bo żadnych dodatkowych opłat nie powinieneś się spodziewać.

    Co kupować?

    Szczerze? Możesz kupować wszystko od bielizny po sprzęt kuchenny. Na czym ja się skupiam? Oczywiście na zabawkach, ciuszkach i akcesoriach dziecięcych 🙂 Czasami zahaczę też o coś dla Mamy czy Taty albo jakiś fajny gadżet do domu. Unikam podróbek bo nie widzę powodu, dla którego miałabym je kupować. Po co mi jakiś ogowany produkt jeśli w rzeczywistości mnie na niego nie stać? Na Aliexpress można spotkać oficjalne sklepy znanych marek takich jak Carters czy lalek Metoo.

    Co tydzień będę się starać dzielić z Wami sprawdzonymi linkami do produktów, które warto kupić. Będę pokazywać też swoje perełki zakupione na Alie. Zobaczcie co fajnego można kupić dla swoich pociech za mniej niż dolara. Będę też pisać nie tylko o plusach ale też i o minusach. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu ten wątek 🙂

    Domowa ‚Nutella’ zdrowa i smaczna!

    Domowa ‚Nutella’ zdrowa i smaczna!

    Na wstępie od razu zaznaczam, że nie chcę nikogo zniechęcić do Nutelli bo sama czasami lubię zjeść świeżą bułę z tym kremem;P Natomiast nie każdy wie, że to co kochają miliony niekoniecznie jest dobre i zdrowe dla nas czy naszych dzieci. Dlatego dzisiaj podzielę się z Wami moim przepisem na domową Nutellę bez cukru, konserwantów i oleju palmowego.

    Zanim jednak to zrobię kilka słów o oryginalnej Nutelli, której powinniśmy raczej unikać niż ciskać naszym maluchom na śniadanie.

    • Dwie łyżeczki stołowe Nutelli zawierają 21 gram cukru, czyli 5 łyżeczek białego cukru
    • Nutella ma w swoim składzie również modyfikowany olej palmowy. Olej ten jest wysokoprzetwarzany i jednym słowem to czyste GMO
    • Nie wiem czy wiecie, ale przyjęcie wysokiej dawki cukru z samego rana podnosi ciśnienie krwi. Rezultatem tego są słaba koncentracja, nadpobudliwość czy agresja.
    • Lecytyna sojowa i wanilina to prawdopodobnie dwa najgroźniejsze składniki Nutelli. Generalnie lecytyna, podobnie jak olej palmowy, to jedno wielkie GMO i prowadzi do otyłości, problemów z tarczycą, zatwardzenia czy raka piersi. Wanilina ma zastępować vanilię, ale jest dużo tańszym produktem chemicznym, który zawiera glutaminian sodu oraz niewielkie ilości neurotoksyn, a taka bomba chemiczna może niszczyć komórki naszego mózgu.

    Jedynym dobrym składnikiem w Nutelli są orzechy laskowe. Ale zawsze musi być jakieś ale! Orzechy mają dużo kalorii i tak naprawdę nie są one w stanie odwrócić negatywnych skutków pozostałych składników tego lubianego kremu.

    Wiem, że nie brzmi to zbyt optymistyczni i być może, niektórzy z Was zaczną masowo wyrzucać słoiki z Nutellą do kosza ;P W sumie nie byłoby to takie złe, ale pamiętajcie, że wszystko jest dla ludzi. Jedynie te osoby, które wcinają chlebek z Nutellą każdego ranka, mogą sie troszkę zmartwić. Generalnie nie jestem za tym, aby aplikować to dzieciakom na kanapki i twierdzić, że to samo zdrowie bo fakty mówią same za siebie.

    No dobra! Koniec gadania i straszenia (chociaż niektórzy powiedzieliby, że Nutella to produkt szatana;p). Czas na zdrową przekąskę, którą przygotujecie w kilka minut. Będziecie potrzebować 5 składników:

    • 2 dojrzałe banany
    • 2 dojrzałe awokado
    • kakao (na początek dwie łyżki i jeśli uznasz, że jest za mało czekoladowe dodajesz więcej)
    • łyżka miodu
    • orzechy albo masło orzechowe (ilość zależy od Ciebie, ale mi wystarczyła garść)

    Wszystkie składniki blendujemy. I tyle!

    Domowa Nutella smaczna i zdrowa

    Domowa nutella zdrowa i smaczna

    Jedyne o czym musisz pamietać to, że jest to krem bez konserwantów itp chemii dlatego trzeba przechowywać do w lodówce i zjeść go w przeciągu 2-3 dni. I wiesz co jest w nim najlepsze? Jest pyszny i zdrowy dlatego możesz go podać swoim dzieciom bez poczucia winy! Dodatkowo jest odpowiedni dla vegan i osób na diecie bezglutenowej czy bezmlecznej.

    Smacznego!

    Hej Ty! Jesteś piękna!

    Hej Ty! Jesteś piękna!

    Tak Ty! Nie musisz się obracać za siebie żeby sprawdzić czy stoi za Tobą Twoja ładniejsza koleżanka, siostra czy kuzynka. Ty też możesz być piękna tylko musisz sobie na to pozwolić. Wiem, że to trudne bo sama często się z tym zmagam. Dzisiejsze media na pewno nam tego nie ułatwiają. Lansowany jest jeden kanon piękna do, którego zwyczajnym kobietom ciężko pretendować. Szkoda tylko, że niektóre z nas nie wiedzą, że to co pokazują media to jedna wielka iluzja.

    Usunąć kilka zmarszczek, troszeczkę się odchudzić, przykryć kilka pryszczy albo powiększyć piersi to dzisiaj nie problem. W dobie Photoshopa można podrasować każde zdjęcie. Czasem się zastanawiam czy jakbym spotkała jakąś modelkę/aktorkę na ulicy to czy ja w ogóle bym ją rozpoznała?

    Najgorsze jest to, że w ostatnim czasie sięgnęło się i nam Mamom. Coraz częściej pokazywane są w mediach celebrytki, które w mig wróciły do formy sprzed ciąży. I to jest OK. Jeśli pracowały na to latami, ćwiczyły czy katowały się dietami to dla mnie nie ma problemu. Tylko dlaczego żadna nie przyzna się do tego w jaki sposób to osiągnęła? Wygląda to tak jakby po prostu stało się i już. Albo to…geny. A po jakimś czasie okazuje się, że to skalpel. Poza tym jak można porównywać zwykłe mamy, które wszystko muszą robić same.

    Wkurza mnie też to co dzieje się na Instagramie. Te wszystkie piękne zdjęcia pokazujące idealne macierzyństwo. Nie! To wszystko to bujdy na resorach! Ktoś musi w końcu to powiedzieć. Żeby te wszystkie mamy, które patrzą na te zdjęcia nie myślały, że dom musi błyscześć, dziecko musi być pięknie ubrane i jeszcze mama w pełnym makijażu i kiecce jak na bal. Na śniadanie w łóżku też nie będzie czasu. I nie Twoje dziecko wcale nie musi spać jak aniołek. Może nie będziesz mogła układać go w przepięknych pozycjach do snu. Co? Chcesz przebierać dziecko w trakcie snu w ‚dizajnerskie’ ciuszki? Też wątpię żeby Ci się to udało. Ale możesz próbować i być kolejną Mamą z Instagrama, która próbuje innym wciskać kit.

     

    Chyba naprawdę, niektórzy myślą, że nam Mamom z mózgu zrobiła się papka a jedyną rzeczą, o ktorą się martwimy to kupka. Czas spojrzeć na siebie obiektywnie. Robisz co możesz. Nie musisz mieć wszystko zrobione na tip top. Najważniejsze, aby Twoje dziecko było najedzone, ubrane, czyste i żeby czuło się kochane. Jeżeli czegoś nie zrobisz dzisiaj to uwierz mi świat się nie zawali. A brudne naczynia dalej będą stały w zlewie. Nikt Ci ich nie zabierze. Mąż nie przestanie Cię kochać za to, że umyjesz je jutro. A może nawet pomyśli i zrobi to za Ciebie? Przecież nie musisz robić wszystkiego sama.

    Wątpisz w siebie? W to ak wyglądasz? Piękna musisz być tylko dla jednej osob- dla siebie. Jeśli będziesz tak o sobie myśleć to co stoi na przeszkodzie żeby i inni w to uwierzyli? Nie porównuj się. A już na pewno nie do tego co widzisz na ekranie komputera albo TV.

    Wiesz, że dla mnie naprawdę jesteś piękna? Przecież żadna brzydka istota na świecie nie dałaby rady sprowadzić na ten świat cudu jakim jest dziecko. Od dzisiaj powtarzaj sobie chociaż raz dziennie, że jesteś piekna a efekty przyjdą same.

    Na koniec cytat bardzo mądrej osoby:

    „Nie porównuj się z nikim innym na świecie. Jeśli to robisz, to siebie obrażasz!”  – Bill Gates

    Wakacje z dzieckiem. Co musisz wiedzieć

    Wakacje z dzieckiem. Co musisz wiedzieć

    Teneryfa to pierwsze miejsce, które odwiedziliśmy już dwukrotnie i jesteśmy pewni, że nie powiedzieliśmy w tej kwestii ostatniego słowa. Nie powinno Was więc dziwić, że to właśnie tam zabraliśmy naszego syna na nasze pierwsze wspólne wakacje. Oczywiście nie była to przyszłowiowa bułka z masłem i trochę strachu też było. Zwłaszcza, że lot miał trwać 5 godzin i nie byliśmy w stanie przewidzieć jak mały się zachowa podcas tak długiej podróży. Poza tym ciężko bylo przewidzieć jak zareaguje na tak wysokie temperatury, dłuższe dni, codzienne wycieczki itp. Ale nasze zmartwienia szybko poszły w nie pamięć bo mały zachowywał się jak rasowy podróżnik! I co najlepsze? W wieku 13 miesięcy zaliczył swój pierwszy wulkan! Jeśli się martwicie jak będą wyglądać Wasze pierwsze wakacje i czy dacie radę uspokoję Was. Dziecko nie musi być (jak to niektórzy mówią) przeszkodą, ie musicie zmieniać swoich wakacyjnych planów. Pozwólcie sobie na relaks i odpoczynek. Jedyne co musicie zrobić to przygotować się odpowiednio i wprowadzić w życie kilka zasad. Jakich? Oto i one:

    1.Chroń swoje dziecko przed słońcem

    Planujesz wyjazd do ciepłych krajów? Pamiętaj, że skóra dziecka jest delikatna i wrażliwa. Dziecko jest najczęściej narażone na popażenia słoneczne, odwodnienie, udar słoneczny, Aby temu zapobiec unikj wyjść w środku dnia (koło godiny 12) i zawsze mniej parasolkę przypiętą do wózka. Dobrym pomysłem jest zainwestowanie w małe, rozkładane namioty na plażę. Nasz Maluch w trakcie zabawy nad wodą miał zawsze na główce czapkę albo chutkę i specjalny kombinezon z filtrem UV. Kolejna rzecz to olejek do opalania dla dziecka. Mniej zapwsze przy sobie SPF 50 lub powyżej.

    2. Pij wodę butelkowaną

    Jeśli skłaniasz się ku Teneryfie tak jak my albo Egiptu czy innych krajów, gdzie panuje całkowicie inna flora, inny sposób przygotowywania posiłków itp nie ryzykuj i nie pij wody z kranu. Na Teneryfie woda z kranu to taka mała trucizna o wysokiej zawartości soli mineralnych. Wakacje spędzone na toalecie raczej nie należą do udanych, więc radzę uważać. Zwłaszcza jeśli przygotowujesz dziecku mleko.

    3. Apteczka!

    To bardzo ważne żeby przygotować sobie leki dla dziecka takie jak ibuprofen, sól morska do noska czy też żel na dziąsełka przy ząbkowaniu. Wszystko zależy od tego w jakim wieku jest Maluszek. Nie zapomnij tez o sobie. Smekta, stoperan czy węgiel to takie must have każdych wakacji. Nas niestety dopadł norowirus. Oczywiście nie byliśmy na to przygotowani i straciliśmy przez to cały dzień a ja dochodziłam do siebie przez kolejne trzy. Pamiętaj, że w obcym kraju leki będą miały ulotki pisane w innym języku dlatego też ważne jest żeby wziąć ze sobą te, które znasz i wiesz jak dawkować.

    4. To co dziecko potrzebuje najbardziej

    Czyli mleko i pieluszki. Jeśli używasz w Polsce dajmy na to Bebiko to wiedz, że za granicą będzie ono niedostępne. Dlatego najlepiej wziąć ze sobą całą puszkę. Pampersy w każdym markecie są inne dlatego też warto wziąć je ze sobą. A jeśli używasz oryginalnych Pampersów tak jak my to przygotuj się na ceny z kosmosu. Na Teneryfie maluśka paczka kosztuje ‚jedyne’ 11 euro i nie są one wcale tak łatwo dostępne. Wiedziona przeczuciem i doświadczeniem przygotowałam sobie wystarczającą ilość pieluch na wyjazd i pozwoliło mi to zaoszczędzić całkiem ładną sumkę 😉

    5. Zabawki i jeszcze raz zabawki

    Zabawki to cos co pozwoli Ci zająć Twoje dziecko w trakcie długiej podróży. Polecam przygotować sobie jedną zabawke, której dziecko jeszcze nie zna. Przynajmniej Maluch zainteresuje się nią na troszkę dłużej. Poza tym jadąc miejsce, gdzie jest plaża nie zapomnij o łopatce, wiaderku i foremkach. Piłka plażowa czy mały basen dmuchany to też fajne rozwiązanie zwłaszcza przy młodszych dzieciach.

    To już nie to samo

    Nie oczekuj, że Twoje wakacje będą przypomniać te beztroskie chwile woczynku zanim zostaliście rodzicami. Podróżowanie z dzieckiem na pewno wymaga od nas cięższej pracy, ale to wcale nie musi być coś nieprzyjemnego. Trening czyni mistrza, więć głowa do góry i pamięaj, że kolejne wakacje będą już ociupinkę łatwiejsze 😉

    Czy Ty też zazdrościsz Lewandowskiej?

    Czy Ty też zazdrościsz Lewandowskiej?

    Długo się zastanawiałam czy napisać ten posty czy nie, ale ostatnio tyle żalu i goryczy rozlało się po Internecie ze względu na płaski brzuch Anny Lewandowskiej, że jdnak postanowiłam zabrać głos. Tak jestem młodą (?) mamą i nie nie mam płaskiego brzucha jak deska do prasowania. I co jest mi z tym źle? Nie. Patrzę z zazdrością na inne mamy, które bez problemu wróciły do formy i to w ekspresowym tempie? No troszeczkę tak. Czy mam pretensję do Anny Lewandowskiej za to jak wygląda? Nie, ani trochę. I jakoś tak po ludzku nie mogę zrozumieć dlaczego niektórzy to tak przeżywają. Czy ona kogoś tym skrzywdziła? Czy komuś coś tym zabrała? No zapewne nie, ale to nie przeszkadza innym wbijać w nią szpilkę.

    Naprawdę tak ludzi dziwi jej wygląd? Przecież dziewczyna odkąd pamietam jest związana ze sportem. Ćwiczy chyba całe swoje życie i teraz ma za to przepraszać? A może ma udawac i sobie wkładać poduchę pod bluzkę żeby innym łatwiej się żyło? Czy naprawdę Wasz świat byłby bardziej kolorowy gdyby Anna Lewandowska ubierała się w szerokie bluzy i chowała po kątach? Zupełnie nie rozumiem tych śmiesznych felietonów pojawiającyh się w Internecie. Chyba każda normalna kobieta wie, że żona najlepszego polskiego piłkarza ma pieniędzy jak lodu i może pozwolić sobie na wynajecie niań, wyjść do SPA 4o razy dziennie, mieć podane posiłki do łóżka itp itd. No, ale co w tym dziwnego? Ukradli? Nie! Zapracowali sobie. A niektórzy mają z tym ogromny problem. Zazdrość to chyba taka nasza cecha narodowa…

    Idźmy dalej. Podobno wyglad Anny Lewandowskiej ma nas dołować. Ale niby czemu? Jeśli jesteś kobietą myślącą wiesz, że nie możesz porównywać się do kogoś kto był całe życie aktywny. Gdybym ćwiczyła przed ciążą i w czasie jej trwania to chyba normalne, że spodziewałabym się natychmiastowych efektów w postaci świetnej figury. Byłabym mega zdziwiona gdyby Lewandowska wygladała jak spuchnięty słoń.

    Wkurza mnie jak robi się z nas Matek jakieś totalne kretynki, które zamiast mózgu mają budyń. Czy naprawdę, któraś z Was wierzy w to co lansuje się na Instagramie czy w mediach? Osobiście nigdy nie myślałam, że macierzyństwo polega na leżeniu w łóżku z kawą w ręku i pstrykaniu sobie selfie. Już na pewno nie wyobrażałam sobie tego jako sielanki, gdzie mój dom świeci czystością i pachnie świeżością. Nie wierzę w wyidealizowany obraz Matki Polki. Nie jestem za tym, aby się umartwiać i robić za robot wielofunkcyjny. Ale też nie jestem za tym żeby leżeć i pachnieć a dzieckiem miałby się opiekować ktoś inny. Wszystko trzeba jakoś wyposrodkować. Trzeba przejść swoje: połóg, baby blues, nieprzespane noce, kolki, problemy z karmieniem, wyrzuty sumienia, czy też depresje poporodową. Tak to wszystko jest chlebem powszednim każdej matki, ale czy to znaczy, że mamy linczować i hejtować te, które mają w życiu trochę łatwiej? Czy ja mam teraz każdą napotkaną matkę, która jest szczuplejsza ode mnie i doszła do siebie po porodzie szybciej ode mnie, obrzucać błotem? Czy mamy je teraz pozamykać wszystkie gdzieś na odludziu bo swoim wyglądem mogą krzywdzić inne Matki? No hola, ale my chyba żyjemy w XXI wieku tak? Chyba umiemy odróżnić co jest prawdziwe a co nie? Czy łykacie wszystko co Wam serwują media?

    Mam dziwne wrażenie, że niektórzy pragną wybić się na serii hejtów w stosunku do Lewandowskiej. I jak widać przynosi to korzyści. Felietony czy blogi zostały zauważone a przecież o to chodzi prawda? Bo te osoby wcale nie walczą dla nas- Mam tylko dla siebie. Przecież w gazetach pojawiają się co chwile celebrytki, które urodziły i na drugi dzień wyglądają jak milion dolarów. A do tego wmawia się nam, że właśnie tak powinno się wyglądać i że to nowy model modnej Matki Polki. Ale Lewandowska jest łatwym celem. Jest popularna, bogata i ma przystojnego męża, który bije rekordy popularności na całym świecie.

    Spójrzmy na tą całą sytuację obiektywnie. My zwykłe Mamy nie będziemy wyglądały jak Anna Lewandowska. Chociażbyśmy stanęły na głowie. Nasze brzuchy będą dochodzić do siebie jeszcze długi czas. Nadprogrmowe kilogramy? Spokojnie wszystko w swoim czasie. Każda dochodzi do siebie w swoim tempie. Nie warto przyśpieszać bo wyniki mogą być odwrotne od tego co chcemy osiągnąć. Pamiętaj nie jesteś Lewandowską. Jesteś sobą. Jesteś Mamą najcudowniejszej istoty na świecie, więc dlaczego masz czegkolwiek zazdrościć innej kobiecie? To media chcą żebśmy ją hejtowały a tak naprawdę nie mamy za co. W końcu mamy swoje życie, które jest chyba bardziej interesujące niż to czy ktoś ma wyrzeźbione mięśnie czy też nie.