Nie zazdroszczę znanym Mamom. Ty też nie powinnaś.

Nie wiem jak czują się te wszystkie Mamy- gwiazdy, ale ja czułabym się dość niezręcznie i dosadniej ujmując chu*owo. Nie lubię się uzewnętrzniać, nie lubię jak ktoś chce wiedzieć o mnie za dużo. Zwłaszcza o rzeczach, którymi nie chcę się dzielić. Dlatego tak nie lubię jak ludzie wchodzą z buciorami w życie innych. A jeszcze bardziej jak te (niektóre) wstrętne media wchodzą ludziom w…dupę. Dosłownie.

Przeglądasz internet i krzyczy do Ciebie nagłówek Socha tydzień po porodzie wyszła z domu. I za*ebiste pytanie…Czy wróciła do formy? NO JA PIE*DOLE. To już kobiecina z domu nie może wyjść do sklepu po bułki bo muszą zrobić zdjęcie jej brzucha i sprawdzić miarą czy raczyła wrócić do figury sprzed ciąży. Komentarz tu chyba jest zbędny prawda?

Co z tego, że połóg (w trakcie, którego kobieta ma prawo wyglądać jak jeden dolar a nie milion) trwa jakieś sześć tygodni. Ona po prostu musi być piękna już, teraz, od razu. Bo to aktorka i znana Pani. Więc wszystkie portale plotkarskie tego od niej wymagają…Ale jak Anna Lewandowska wróciła szybko do formy to był lincz. A jak sami gadają o tym, że znane osoby zrzucają ten cały niepotrzebny pociążowy balast w jeden dzień to jest pochwała.

Najgorsze da mnie jest to, że portal, który pierwszy o tym napisał prowadzony jest przez kobietę. No bo przecież kto inny mógłby wpaść na to jak nie kobieta. W świecie kobiet nie ma litości. O nie!

Jakby tego było mało po tygodniu kolejny artykuł ‚Socha znowu na zakupach. Po ciążowych krągłościach nie ma śladu’.

Boże jakie to jest smutne. Widocznie w dzisiejszych czasach takie rewelacje mają najwięcej kliknięć. Dobrze, że my nieznane nikomu Matki możemy sobie w spokoju dochodzić do siebie. Nikt nam pod kurtkę nie zagląda żeby sprawdzić czy jest fałda jedna czy też dwie. Co najwyżej sąsiadka wścibska popatrzy z okna i poplotkuje jak to żeśmy się spasły w ciąży. Ale co tam taki pikuś do tego, że cała Polska musi wiedzieć o tym, że Socha wyszła do sklepu tydzień po porodzie i wygląda flołles.