Każdy ma prawo być sobą, ale…

Do cholery są chyba jakieś granice na tym bądź co bądź zwariowanym świecie. Naprawdę w swoim życiu widziałam już wiele przedziwnych rzeczy i myślałam, że nic nie jest w stanie mnie zadziwić. Aż do czasu…Mój umysł nie może ogarnąć co może zrobić z ludźmi chęć bycia sławnym. Chcąc mieć swoje 5 mint sławy niektórzy są w stanie nawet przeszczepić sobie na twarz dupę pawiana, wyciąć sobie żebra (mózg), wytatuować gałki oczne czy też całe ciało. No spoko przecież to jest normalne…

Nie chcę tu hejtować poszczególne osoby czy nazywać kogoś wprost debilem. Bardziej to jestem zażenowana tym, że Ci ludzie mają rzeszę fanów, osoby, które ich podziwiają i co przerażające chcą być takimi jak oni. Najbardziej zasmuca mnie fakt, że zazwyczaj są to nastolatkowie. Dzieci, które łykają wszystko jak młode pelikany. Nie rozumieją (zresztą niektórzy dorośli też), że to co widzą czasami na Instagramie czy w TV jest dalekie od rzeczywistości.

Cholernie mnie denerwuje (boli), że dzisiaj nie liczy się to jakim jesteś człowiekiem, co robisz w życiu, co sobą prezentujesz tylko to jak wyglądasz. A często gęsto ten wygląd jest po prostu groteskowy. Dzisiaj nie musisz nawet umieć się wysłowić żeby zostać ‚gwiazdą’. Robisz z siebie pośmiewisko wrzucając filmik do sieci, na którym fałszujesz jakby Ci koń na ucho nadepnął i zaraz Cię ktoś zaprasza do ‚śniadaniówki’. I po co? Po co takie coś dalej promować. Albo ofiary operacji plastycznych. Taki eosoby to trzeba konsultować ze specjalistami a nie wystawiać na pośmiewisko żeby słupki oglądalności pięły się w górę.

Naprawdę ja jako matka boję się o to na co moje dziecko w przyszłości będzie narażone. Nie chcę takich ‚autorytetów’ w życiu mojego syna. Czy uda mi się go uchronić przed tym jeśli takie osoby są promowane przez media? Jak nie w TV to na okładce gazet. Wmawia się nam, że ktoś kto jest wybitnie wulgarny jest cool. Spędzasz całe dnie na siłowni? To droga do tego, aby być dzisiejszym celebrytą. Chcesz zaistnieć na Instagramie? Pokaż Cycki i wstrzyknij sobie w usta pół litra wypełniaczy. Chcesz żeby wszyscy o Tobie mówili? Zrób coś co zaszokuje opinię publiczną np. wytatuuj sobie gałki oczne, całe ciało, zaaplikuj sobie chipa. Nazwij się pierwszą Polską Barbie, pierwszym polskim Kenem i gotowe. Wiecie co? Oni wcale nie chcą być sobą i to jest smutne. Oni po prostu chcą być sławni i są w stanie poświęcić zbyt wiele dla tej sławy. Zresztą ja widzę tylko jeden przekaz od tych osób: przez tak diametralną zmianę swojego wyglądu to właśnie pokazują tylko tyle, że nie akceptują tego kim są.