Nie mów tak do swojego dziecka!

‚Ty mały gnojku’, ‚zamknij się’, ‚no dalej ty ślamazaro’, ‚szybciej Ty sieroto’. Zgadnijcie czyje to słowa? Wcale nie jakiś nastoletnich dzieciaków a matek. Niestety, ale dobrze przeczytałyście. Właśnie tak rodzice odnoszą się do swoich dzieci. Nie. Nie mówię, że wszyscy rodzice tak robią, ale naprwdę znaczny odsetek. Zwłaszcza tutaj w UK codziennie słyszę jak matki wyzywają swoje dzieci. Serce się kraja. Później taka nie wie jak poradzić sobie z dzieckiem, które rzuca jej wyzwiska prosto w twarz. Przykro mi, ale sama je tego nauczyłaś. Jeśli nie będziesz odnosić się do swojego dziecka z szacunkiem raczej nie licz na to z jego strony.

Dlaczego przeklinasz na swoje dziecko

Najgorze jest to, że dla niektórych dorosłych to całkiem normalne zwroty. Aż strach pomyśleć co się dzieje w ich domach. Czego te dzieciaki muszą się nasłuchać. Koszmar. Przytoczę Wam jedną z zasłyszanych konwersacji w angielskim supermarkecie. Dziecko na oko 6-8 lat.

Mama: Uważaj z tym sokiem

Dziecko: Wiem Mamo. Staram się.

Oczywiście mały troszkę rozlał tego owego nieszczęsnego soku. (Jak to dziecko prawda?)

M: Zobacz Ty zasrany gówniarzu co narobiłeś. A co Ci mówiłam 5 minut temu? Umiesz chociaż jedną rzecz robić dobrze?

D: Mamo przecież wiesz, że nie chciałem.

M: Zamknij się! Już nic do mnie nie mów Ty niedorajdo. Szybciej!

Naprawdę było mi tak żal tego dziecka, które szło ze spuszczoną głową. Wyglądał jak zbity szczeniaczek. Nie uważacie, że to nie w porządku wylewać swoje frustracje na dzieci? Gdybym miała się wyżywać na swoim synu za każde moje niepowodzenie czy stres to moje dziecko byłoby chodzącym kłębkiem nerwów. I do tego ile by się nasłuchał obelg. Aż strach pomyśleć.

Wiecie co taki podwórkowy język, który używacie w stosunku do swoich pociech, może powodować? Po pierwsze to, że one same będą go używać. W końcu to nas naśladują i z nas biorą przykład. W dodatku pokazujecie dzieciakom swoją bezradność. Poza tym, która z Was chciałaby kiedykolwiek usłyszeć ‚Zamknij mordę Mamo’. Żadna prawda? Boli jak cholera, więc z jakiej racji robisz to swoim dzieciom?

W dzisiejszych czasach rodzice żadko przykładają uwagę do rozmowy z dzieckiem. Co jest strasznym błędem wychowawczym, ponieważ rozmowa jest kluczem do rozwiązanie większości problemów. Stosowanie przemocy ustnej to ostatnia rzecz jaką chciałabym zrobić mojemu synowi. Te słowa zostają z dzieckiem do końca życia.

Jeśli jesteś jednym z tych rodziców, któe rozmawiają ze swoim dzieckiem w te straszny sposób. Proszę Cię zmień to. Naprawdę rozumiem, że możesz mieć gorszy dzień. Każdy takie ma. Sama mam czasem problemy byciem cierpliwą, ale staram się. Pracuję nad tym bo wiem, że krzykiem niczego nie rozwiążę a pogorszę tylko sytuację. Jeśli nie przestaniesz przerzucać swoich frustacji na dziecko wychowasz kolejnego agresywnego człowieka.