Rodzić naturalnie za wszelką cenę

Godny poród?

To dla mnie bardzo ważny temat, ponieważ sama stałam się poniekąd ofiarą tego procederu. Niby wszyscy wiedza, że powinno się przeprowadzać cesarskie cięcie w momencie kiedy kobieta nie jest w stanie sama urodzić, ale nie każdy chce to przyjąć do wiadomości. Zastanawiam się co kieruje takim lekarzem, który podejmuje decyzję o tym, aby doprowadzić kobietę do ostatku sił i dopiero w chwili zagrożenia zacząć działać? Czy Ci lekarze, pielęgniarki, położne mają odejmowane premie za przeprowadzenie cesarskiego cięcia? Co ich powstrzymuje? Czy to, że w naszym społeczeństwie panuje powszechne przekonanie, że taki poród to tylko z wygody? Jestem w stanie wiele zrozumieć, ale tego, że odmawia się NAM godnego porodu to nigdy nie zaakceptuję.

Czasami się po prostu nie da

Parę dni temu przeczytałam, że w szpitalu w Świebodzinie kobieta straciła dziecko. Maleństwo zmarło, ponieważ rodzącej odmawiano trzykrotnie przeprowadzenia cesarki. Kobieta słabła z godziny na godzinę. Czy to naprawdę tak KU*WA ciężko zrozumieć, że czasami się nie da? Co z tego, że naturalnie? Co z tego, że tak lepiej dla dziecka i matki? Co z tego, że tak rodzi się od wieków? Jak ktoś nie może to nie może. Od tak. Z gówna złota nie ulepisz chociaż nie wiem jabyś się starał. Więc Ty durny lekarzu, który nawet nie pofatygowałeś się do tej kobiety wbij sobie do tej Twojej tak pięknie wyedukowanej głowy, że jak Ci ktoś mówi, że nie da rady to znaczy, że nie da i już!

Nawet nie chcę myśleć o tym co ta kobieta teraz przechodzi. Oczywiście pewnie pojawią się opinie, że lekarz dobrze zrobił, bo niby nie było przesłanek. Albo, że teraz kobiety to tylko cesarskie cięcie by chciały. Inne jeszcze, że kobiety są leniwe, wygodnickie itd. Nigdy nie dogodzisz wszystkim. W tym akurat przypadku uważam, że zaszło zaniedbanie ze strony personelu szpitala. Jak lekarz, który nawet nie obejrzał pacjentki mógł stwierdzić, że cesarka nie jest potrzebna? Wiecie co dla mnie jest najbardziej przerażające? Że takich historii jest wiele. Niestety. Wstrzymuje się kobiety do ostatniej chwili. Osobiscie znam dwie matki, które musiały przechodzić przez takie piekło. Strach o tą małą istotkę jest porażający. Z własnego doświadczenia wiem, że to odbija się na psychice kobiety. Czasami nie da się tego zrobić w sposób naturalny. Czy to tak ciężko zrozumieć? Mam nadzieję, że zostaną z tej smutnej i tragicznej historii wyciągniete jakieś wnioski. Choćby takie, że nie można wszystkich kobiet i porodów traktować jednakowo i taśmowo.