Matko odłóż ten zasrany telefon!

Długo się zastanawiałam nad napisaniem tego posta, ponieważ ten zwrot prawdopodobnie tyczy się i mnie. Jednakże dzisiaj na spacerze spotkałam parę, która mnie niejako zachęciła do napisania tego tekstu. Owa dwójka ludzi, jak mniemam, zakochana w sobie postanowiła przez całą drogę nie zamienić ze sobą nawet słowa. Niby nic, ale szkoda, że przez cały czas gapili się w swoje telefony. Kiedy to się stało, że ludzie zapomnieli jak się prowadzi zwykłe konwersacje takie face to face? I wiecie kto na tym cierpi najbardziej? Nasze dzieci. A tak właśnie one.

Bo co my robimy całymi dniami? Zamiast poświęcić dziecku trochę czasu to sprawdzamy maile, wiadomości na facebook’u, like’i na Instagramie itd itd…No powiedz, że tak nie jest? Dla przykładu opiszę Wam historię, która mną wstrząsnęła jak cholera. Jadę autobusem ze swoim synkiem i na przeciwko nas siedzi Pani z córeczką. Tak na oko 9cio letnią. No kocham dzieci naprawde, ale ta dziewczynka była po prostu nie do zniesienia. W ogóle nie słuchała matki, która kazała jej się uspokoić. A nie zaraz poczekajcie to nie było tak. To matka była nie do zniesienia bo ciągle się gapiła w swój telefon a na córkę to nawet nie spojrzała kątem oka. Tylko ciąglę gadała ‚uspokój się’, ‚przestań’. No przepraszam, ale może Twoja córka chciała zwrócić na siebie Twoją uwagę? Może byś tak czasem odłożyła ten telefon i z nią porozmawiała? Tak wiesz, jak matka z córką? Da się? Czy już Pani zapomniała jak się prowadzi rozmowę ze swoim dzieckiem? Bo jakby Ci to wytłumaczyć…Nikt Ci dziecka nie wychowa jeśli sama tego nie zrobisz. No niestety kochana, ale life is brutal.

Generalnie byłam już bliska podejścia i wtrącenia tych swoich przysłowiowych trzech groszy, ale coś mnie powstrzymało. Następnym razem chyba nie wytrzymam, ale boję się, że mogliby mnie wsadzić za kratki za zniszczenia czyjegoś mienia.

Serio jeśli chcecie wychować swoje dzieci na porządnych ludzi musicie z nimi spędzać trochę więcej czasu. Teraz pewnie wszystkie Mamy się doyputją „Jak to jeszcze wiecej? Przecież jestem tu 2h/na dobę”. No tak, ale nie chodzi mi o bycie ciałem, ale też i duchem. Rozmawiaj z dzieckiem bez telefonu w ręce. Baw się z nim, ale bez telefonu przy dupie.

Wiem co mówię kochane kobitki. Sama czasem popełniam ten błąd. Ale wiem co jest dla mnie w życiu najważniejsze. Moja rodzina. To, że nie ominę pierwszych kroków syna bo będę wlepiać gały w wyświetlacz telefonu. To, że nie przeoczę pierwszego słowa Dziubka bo będę pochłonięta rozmową na messangerze. Ja wiem już co zrobię w następny wolny dzień. Wyłącze to cholerstwo, odłożę gdzieś i zapomnę na cały dzień. I wiesz co wtedy się stanie? Nikt nie zginie, nie uratuję nikomu życia, ale mój syn będzie szczęśliwy, że ma swoją Mamę tak na 100%.

A ty Matko odłożysz wreszcie ten zasrany telefon?!